Drodzy Mieszkańcy,
długo nie wypowiadałam się na tematy związane z Głogoczowiem w kontekście spraw typowo związanych z zarządaniem wsią, czy lokalną polityką. Niestety, w chwili obecnej, z uwagi na bierność sołtysa, rady sołeckiej, radnych miejskich i radnego powiatowego oraz oczekiwania społeczne wobec mojej osoby postanowiłam przedstawić w skrócie swoje zdanie w kwestii planów budowy S7 przez Głogoczów.
Moim zdaniem bezpieczna i szybka droga do Krakowa (zarówno dla nas, jak i osób w tranzycie) jest bardzo potrzebna, ale pozostaje pytanie jakim kosztem? Czy Głogoczów znów zostanie podzielony, tym razem na jeszcze mniejsze części? W jaki sposób skomunikowana będzie wewnątrz wieś? A co z planem zagospodarowania przestrzennego? Czy na pierwsze wyłożenie będziemy czekać x lat w trakcie których GDDKiA będzie się decydować na ostateczny przebieg S7 i łącznika BDI? Czy przed nami koniec rozwoju wsi? Nikt rozsądny nie kupi działki i nie zacznie się budować w miejscu gdzie może iść trasa szybkiego ruchu.
Jako mieszkance wsi brakuje mi spotkania na poziomie wsi i merytorycznej rozmowy nad poszczególnymi proponowanymi przez GDDKiA wariantami S7 oraz łącznikiem BDI. Nad konsekwencjami poszczególnych korytarzy drogowych. Emocje we wsi są bardzo duże i nie zostały one odpowiednio „zaopiekowane” przez naszych przedstawicieli. Brakuje mi podstawowych informacji od sołtysa i wszystkich radnych jakie działania podejmują, żeby uratować nasza miejscowość. Ponadto, z tego co słyszę, ludzie czują, że coś się dzieje za ich plecami, że lokalna władza nie chce ich słuchać.
Na szczęście mieszkańcy oddolnie zaczęli działać i przygotowali petycję. Podpisy zbierane są m.in. w sklepie ABC na Czarnym Lesie, czy bibliotece. Bardzo zachęcam abyśmy jasno powiedzieli, że nie zgadzamy się na proponowane warunki. Czas do poniedziałku 28 marca. Potem petycja zostanie wysłana do GDDKiA i złożona w UMiG Myślenice.
Chciałam zaznaczyć, że z premedytacją nie stałam się „twarzą” działań oddolnych mieszkańców. Wspierałam i będę wspierać je po cichu, bo nie chcę aby ten zryw społeczny został potraktowany w jakikolwiek sposób politycznie. Jednocześnie chcę jasno powiedzieć, że możecie na mnie liczyć. Głos każdego Mieszkańca jest ważny, każdy ma wpływ na to jaki jest i będzie Głogoczów.
I jeszcze mała uwaga – dywagacje, czy czas jest na petycje czy nie, są nie na miejscu. Trzeba wyrazić swoje zdanie, żeby potem nie żałować. Większość gmin i miejscowości przez które ma przebiegać planowana trasa wyraziło swój sprzeciw. Jeśli Głogoczów byłby cicho w tej chwili, oznaczałoby to, że nam to jest obojętne. A tak nie jest. Oczywiście ważne jest też zbieranie merytorycznych argumentów – i to też się dzieje, dzięki zaangażowaniu mieszkańców. Czeka nas długa przeprawa. Obyśmy wspólnie zwycieżyli, a ewentualne szkody wynikające z decyzji GDDKiA były jak najmniej uciążliwe dla Głogoczowa.

Written by
Agnieszka Węgrzyn
Kim jestem? Lokalną liderką, animatorką, działaczką społeczną wierzącą w społeczeństwo obywatelskie. Jako idealistka, najlepiej odnajduję się w działaniach na rzecz dobra wspólnego. Wierzę w synergię działań i tę ideę staram się realizować na co dzień.